niedziela, 26 kwietnia 2015

Rozdział 1#

Nazywam się Kate. Mam 16 lat. Mieszkam w Londynie z rodzicami i dwójką rodzeństwa. Tata jest biznesmenem, matka ma sieć salonów kosmetycznych w całej Anglii. Nie lubię żyć w luksusie. Przez to jestem postrzegana jako ta "lepsza", choć wcale się tak nie czuję. Nie mam wielu znajomych, wszyscy są fałszywi. Czy mam chłopaka? Owszem, mam, nazywa się Grey, jest moim rówieśnikiem. Kocham go ponad życie. Jest jedyną osobą, której mogę jeszcze zaufać. Jest jeszcze jeden facet, na którym mi zależy... Zayn. Znamy się od dzieciństwa, wychowaliśmy się na jednym podwórku, spędziliśmy ze sobą dobrych kilka lat. Pomimo tego, że dzieli nas różnica 6 lat, rozumiemy się doskonale. -------------
Nie mogłam spać tej nocy. Cały czas myślałam o mnie i Grey'u, o naszej wspólnej przyszłości. Wstałam, wzięłam szybki prysznic, zjadłam płatki z mlekiem i wyszłam. Udałam się na autobus. W każdą sobotę odwiedzałam ukochanego. Będąc pod jego domem, zadzwoniłam na dzwonek. Nikt nie otworzył. Na szczęście dał mi klucze do swojego mieszkania, więc bez wahania weszłam do domu.
- Grey? Kochanie, gdzie jesteś?-
 Nikt nie odpowiedział. Położyłam torebkę na szafce, ściągnęłam buty i zaczęłam rozglądać się po mieszkaniu. Z łazienki dochodziły śmiechy i chichy. Zaskoczyło to mnie, Weszłam do środka...
- GREY?! KTO TO  DO CHOLERY JEST?!?!- Ten dupek bzykał się z jakąś lafiryndą pod prysznicem...
- Kate?? Ale co Ty tu robisz?! Uspokój się kochanie...- Był zdezorientowany. Dziewczyna wybiegła,
- KOCHANIE??? KOCHANIE??? TY DUPKU!!! JAK MOGŁEŚ MI TO ZROBIĆ?!?! JA CIĘ KOCHAŁAM, A TY SIĘ PIEPRZYSZ Z JAKĄŚ DZIWKĄ POD PRYSZNICEM!!! OD KIEDY MNIE ZDRADZASZ?! MIESIĄC, TYDZIEŃ, A MOŻE ROK?!?!?- uderzyłam go w twarz i wybiegłam. Nie potrafiłam mu spojrzeć w oczy. Usiadłam na ławce niedaleko domu Zayn'a. Byłam załamana. Byliśmy parą od 2 lat... Gdyby był jeszcze nawalony, może bym to jeszcze wybaczyła, ale on był trzeźwy... Nie wiedziałam, co mam zrobić. Potrzebowałam kogoś, kto mnie wysłucha, pocieszy... Udałam się do Zayn'a. Zadzwoniłam na domofon:
- Zayn? Wpuścisz mnie? Proszę...- byłam cała zapłakana
- Jasne! Stało się coś?- dopytywał
- Opowiem Ci na górze...- Weszłam do środka. Cała się rozmazałam. Rzuciłam torebką. Zaczęłam krzyczeć, że zabije tego gnoja...
-Kate, uspokój się. Co się stało? Wyglądasz fatalnie... Chodź do salonu.- Usiedliśmy razem na kanapie.
- Pojechałam rano do Grey'a, jak co tydzień. Nikt nie otwierał w jego domu, to sama sobie weszłam. Wołam go, nikt nie odpowiada. Zaczęłam go szukać. Wchodzę do łazienki, a on... on...-
- Co on? Co się stało w łazience?- Zayn nie bardzo wiedział o co chodzi.
- ON SIĘ BZYKAŁ Z JAKĄŚ LAFIRYNDĄ POD PRYSZNICEM. ZDRADZIŁ MNIE- I znowu zaczęłam płakać jak dziecko. Nie potrafiłam się uspokoić. Zayn przytulił mnie, pocieszył i powiedział, że nie daruje mu tego, że mnie skrzywdził. Długo beczałam. Wieczorem Zayn zaproponował mi, żebym przenocowała u niego. Zgodziłam się. Zamówiliśmy pizze, wypiliśmy wino, rozmawialiśmy...
- Wiesz, ciesze się, że mam takiego przyjaciela jak Ty...-
- Kate, to ja się cieszę, że mam Ciebie... To z Tobą są najlepsze imprezy, najlepsze wyjścia na miasto, najlepsze chwile... Grey nie wie, co stracił. Ja się z nim policzę. Pożałuje tego. Nie pozwolę, żeby ktoś Cię skrzywdził.- Pocałował mnie w czoło.
Przy nim zawsze czułam się bezpieczna. Chyba nawet bardziej niż przy Grey'u.
- Dziękuję- Przytuliłam go i popatrzyłam mu głęboko w oczy. Nasze usta zbliżyły się do siebie. Zaczęliśmy się namiętnie całować.
- Kate... Kocham Cię. Już dawno chciałem Ci to powiedzieć, ale bałem się...-
- Nie miałeś czego. Ja też Cię kocham.- Po tej krótkiej wymianie zdań udaliśmy się do sypialni gdzie spędziliśmy wspólnie noc.

Witajcie!

Cześć, nazywam się Aga. Od pewnego czasu ciągnęło mnie do pisania opowiadań. Dzisiaj postanowiłam utworzyć bloga. Nie wiem, czy będę jeszcze z kimś pisać, ale póki co będę sama. Mam nadzieję, że spodoba Wam się :) Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o mnie, piszcie w komentarzach! Jeszcze dziś będzie pierwszy rozdział :)